Przyznaję, że głośne ostatnio hasło „Polska w runie” budzi we mnie konsternację i zażenowanie. Żeby zatrzeć złe wrażenie, podaję zatem odzew „Ruina w Polsce”. Zresztą, co mi tam, podbijam stawkę i rzucam na stół hasło „Ruina w Inowrocławiu”.

Kościół Imienia Najświętszej Maryi Panny to najstarszy zachowany zabytek Inowrocławia. Zachwyca nie tylko miłośników historii. Codzienne, rzesze kierowców stojących w korku przy rondzie „Solidarności” studzą nerwy i napawają się urodą romańskiej świątyni.

Powiększ

DSC03894
Kościół Imienia Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu

Co tu wiele opowiadać, kościół jest ładny. Romański, kamienny oraz zadbany, skąd więc ta „Ruina”?

Otóż w nocy z 3 na 4 grudnia 1834 r. piorun uderzył w składzik przy kościele. Wybuchł pożar, a świątynia popadła w ruinę. Stąd popularna nazwa. Z inicjatywą odbudowy kościoła występował między innym Joachim Lelewel, ale skuteczne okazały się dopiero starania księdza Antoniego Laubitza. Dzięki niemu w latach 1900-1901 przeprowadzono restaurację kościoła. Pieniądze na prace remontowe zebrali mieszkańcy Inowrocławia oraz okoliczni ziemianie, natomiast projektem restauracji zajął się zasłużony dla zachowania zabytków Wielkopolski i Kujaw niemiecki konserwator Juliusz Kohte.

Powiększ

ruina-pocztowka
„Ruina” na dawnej pocztówce

Budowę kościoła rozpoczęto na przełomie XII (po 1180 r.) i XIII w., tak więc jest to jeden z najstarszych kościołów na Kujawach. Kościół zbudowano na potrzeby osady targowej i przez wieki znajdował się poza murami miasta. Tak, tak, Inowrocław był otoczony murami obronnymi, które fragmenty można jeszcze obejrzeć!

Powiększ

ruina-wieze
Wieże kościoła

Jednak nie tylko metryka i klasyczna, stylowa bryła kościoła przyciąga miłośników historii. Niewiele jest kościołów, na którego ścianach zachowały się doskonale widoczne krzyże oraz tajemnicze, rzeźbione w kamieniu maski. Dlaczego tajemnicze? Żadnemu z historyków badających inowrocławski kościół nie udało się ustalić, co one oznaczają. Mimo że hipotez na temat masek powstało bez liku, tak naprawdę nie wiemy, jaką funkcję pełniły w świątyni.

Pierwsi badacze tajemniczych „masek” twierdzili, że to wyobrażenia diabłów, wilkołaków, pogańskich bożków lub fragmenty pogańskiej świątyni. Zostały umieszczone w północnej ścianie kościoła, by odpędzić czarcie moce. Dziś wiemy, że ta hipoteza jest błędna. Nie ma śladów pogańskich, kamiennych świątyń. Trudno też wyobrazić sobie, by pogańscy bogowie mieli postać chrześcijańskiego diabła. Także hipoteza o północnej ścianie chrześcijańskich kościołów symbolizującej ciemne moce nie jest oczywista. Na podstawie subtelnych teologicznych rozważań nie można budować tak daleko idących wniosków. Przez drzwi w północnej ścianie, przy których znajduje się najwięcej masek wynoszono ciała zmarłych, by pochować je na przykościelnym cmentarzu. Maski miałyby więc symbolizować „magiczne” przejście z sakrum kościoła do sakrum cmentarza. Tu znów mamy poważne wątpliwości. Bo pierwotnie cmentarz znajdował się wokół kościoła. Nie mamy także pewności, by północnymi drzwiami przenoszono trumny.

Powiększ

maska-ruina
Maska na ścianie północnej

Wyjaśnienia inowrocławskich masek szukać należy zatem w bogatej symbolice średniowiecznego chrześcijaństwa. Pamiętajmy, że to czasy gdy zdecydowana większość była niepiśmienna. Tradycja, zwyczaj oraz czytelna dla ówczesnych ludzi symbolika była tym, co łączyła i pozwalała poruszać się w skomplikowanym świecie trudnych do odczytania dzisiaj zależności. Rzeźby, tak jak kamienny, potężny kościół miały porządkować świat. Dawać poczucie tego, co w średniowieczu było najcenniejsze naturalny porządek rzeczy. Pominiemy więc pojawiające się często hipotezy tłumaczące rzeźby w „Ruinie” wyrafinowanymi konstrukcjami teologicznymi. Jeśli dzisiaj ich zrozumienie wymaga co najmniej dwóch doktoratów, to czy ogarnie je średniowieczny, boży prostaczek?

Jeśli więc odrzucimy „magiczną” rolę masek, co nam pozostanie? Dość rozsądnym wyjaśnieniem może okazać się rola „ewangelizacyjna”. Kto wie, może za pomocą owych wyobrażeń próbowano tłumaczyć zasady i prawdy religii. Kościół zbudowano w czasach gwałtownej chrystianizacji Polski – co objawiło się zagęszczeniem sieci parafialnej. W tym czasie zasady religijne musiały obowiązywać już nie tylko elity, ale pozostałych mieszkańców. Czyżbyśmy mieli więc do czynienia z czymś w rodzaju średniowiecznego katechizmu umieszczonego na ścianie kościoła? Niestety, to tylko kolejna hipoteza.

To, że dzisiaj przychodzi nam z trudem odczytanie romańskiej symboliki wcale nie dziwi. Dla przykładu na jednym z kamieni umieszczono ryt takiego stworzenia.

Powiększ

lampart
Tajemnicze stworzenie

Wyszczerzone kły i groźne pazury sugerują, że mamy do czynienia z groźną istotą, może symbolem zła. Czy to smok, albo fantastyczna bestia?

Niekoniecznie, bo znakomity historyk Michela Pastoureau, w książce „Średniowieczna gra symboli” pisał „…aż do połowy XIVw. wszystkie zwierzęta z głowami en face i korpusem z profilu nazywane są lampartami mimo negatywnych konotacji.” I bądź tu człowieku mądry.

Co więcej zauważmy, że kształt tego wizerunku jest jak przerysowany ze średniowiecznych ksiąg. Lampart w takiej pozycji jest figurą heraldyczną. Tak więc musiał być zaprojektowany przez człowieka obytego z księgami, albo adresowany do kogoś, kto rozumie głębie przekazu, zatem żyje w świecie średniowiecznych elit. Czy da się to połączyć z „ewangelizacyjną” rolą rzeźb? Ot, kolejna zagadka.

kosciol-bok.jpg
„Ruina”

Celowo nie przedstawiłem tutaj zdjęć wszystkich rzeźb. Trzeba je po prostu zobaczyć samemu. Oprócz „masek”, krzyży i zwierząt na kamieniach kościoła znajduje się także mnóstwo pomniejszych symboli i znaczków wyrytych jednak znacznie później. Powstały one przy okazji remontów i renowacji świątyni.
Rozszyfrowanie inowrocławskich masek utrudnia jeszcze jedna rzecz. Nie mamy pewności, że przez tak długi czas nie uległy one przesunięciu, wymieszaniu, co utrudnia odtworzenie pierwotnej narracji. Jeśli taka była, rzecz jasna.

Powiększ

10606411485_943fc227f0_o
Kościół wieczorową porą

Tak, cz owak rzeźby na inowrocławskiej „Ruinie” jeszcze długo będą stanowiły smaczny kąsek dla miłośników średniowiecznych zagadek i tajemnic. Czy komuś uda się rozszyfrować kościół?

Kościół Imienia Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu – metryczka

Kościół Imienia Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu
bpa Antoniego Laubitza 9,
Inowrocław.
Strona internetowa

  • Współrzędne geograficzne 52.6140091,18.2449744
  • Odległość od Kruszwicy około 16 kilometrów po terenie płaskim
  • Odległość od Bydgoszczy około 48 kilometrów po terenie płaskim
  • Odległość od Torunia około 38 kilometrów po terenie płaskim

Tuż obok kościoła znajduje się niewielki bezpłatny parking. Zwykle jest pusty, za wyjątkiem pory mszy i sobotniego poranka (dzień targowy). Wygodny dojazd mają mieszkańcy Torunia. Autobus linii NKA zatrzymuje się tuż przy kościele. Przystanek powrotny znajduje się po drugiej stronie ulicy (naprzeciw McDonald’s).

Z metryczki usunęliśmy symbol roweru, ponieważ „Ruina” znajduje się tuż przy bardzo ruchliwej, wrogiej rowerzystom drodze.

Rowerzystom nadjeżdżającym do Inowrocławia z północy polecamy wjazd do miasta ulicą Orłowską omijając drogi 25 i 15, które są bardzo zatłoczone i niebezpieczne. Rowerzyści chcący dojechać do „Ruiny” od południa mogą ominąć niebezpieczną drogę 15 i 25 jadąc ulicami Szymborską i Najświętszej Marii Panny. Bardzo często trzeba będzie prowadzić rower chodnikiem.

Na zakończenie

Ciekawy wpis? Podziel się nim ze znajomymi i odwiedź naszą stronę fejsbukową https://www.facebook.com/na.manowcach